Giełda transportowa przez lata była dla spedycji wsparciem operacyjnym.
Pomagała znaleźć auto w sytuacjach awaryjnych lub wtedy, gdy standardowe kanały zawiodły.
Problem pojawił się w momencie, gdy dla wielu firm przestała być narzędziem, a stała się modelem biznesowym.
I to właśnie wtedy zaczęły dziać się rzeczy, które dziś zna prawie każdy spedytor:
- coraz więcej zleceń,
- coraz mniej marży,
- coraz większy stres,
- coraz mniejsza kontrola nad procesem.
Sama giełda nie jest problemem.
Problemem jest sposób, w jaki zaczęto na niej budować całe spedycje.
Gdy:
- każde zlecenie trafia na giełdę,
- cena staje się jedynym kryterium wyboru,
- relacje z przewoźnikami znikają,
- a praca sprowadza się do ciągłego reagowania,
spedycja przestaje być biznesem, a zaczyna być gaszeniem pożarów.
Ten model działania już nie przynosi rezultatów
Model spedycji oparty głównie na giełdzie transportowej od dawna nie daje efektów, jakich oczekuje rynek.
W praktyce coraz częściej oznacza:
- dużą liczbę realizacji,
- niską przewidywalność operacyjną,
- i realny problem z utrzymaniem marży.
Dodatkowo rozwój technologii i automatyzacji przyspiesza ten proces.
Czynności, które jeszcze niedawno wymagały ciągłej pracy człowieka, są dziś:
- wspierane przez systemy,
- optymalizowane algorytmicznie,
- a coraz częściej przejmowane przez narzędzia i rozwiązania oparte na AI.
W takim otoczeniu manualna spedycja oparta na giełdzie traci rację bytu.
Rynek wyraźnie dzieli dziś modele działania
Z jednej strony są spedycje, które:
- opierają się głównie na giełdzie,
- działają reakcyjnie,
- i każdą realizację zaczynają od szukania najtańszego auta.
Z drugiej firmy, które:
- budują własne bazy przewoźników,
- planują transport z wyprzedzeniem,
- i traktują giełdę wyłącznie jako narzędzie pomocnicze.
Oczywiście nie wszystkie spedycje działają w modelu giełdowym i nie każda firma ma dziś ten problem.
Jednak tam, gdzie giełda stała się fundamentem działania, skutki są coraz bardziej widoczne: brak stabilności, presja na marżę i rosnące ryzyko operacyjne.
Jeśli chcesz nadal działać w tej branży
Coraz wyraźniej widać, że albo zmieniasz sposób organizacji pracy, albo prędzej czy później wypadasz z rynku.
Spedycja przyszłości to:
- przewidywalność,
- relacje,
- kontrola nad procesem,
- a nie codzienna walka o stawkę na giełdzie.
O tym właśnie jest ten webinar
Nie o tym, jak korzystać z giełdy.
Tylko o tym:
- dlaczego obecny model przestaje działać,
- i jak myśleć o spedycji w sposób bardziej stabilny i długofalowy.
